Usiadła na łóżku, odrzucając długie bląd włosy na plecy. Wyprostowała białą, zgniecioną koszulę nocną, wstała i przygotowała się na przyjście lekarza.
- A więc panno Fall, jak pani się dzisiaj czuje?
- Heh - parsknęła śmiechem - nie wiele osób trafia tu przez przypadek?
- Jeśli przypadkiem nazywamy próby samobójcze.
- Ile razy mam to powtarzać. Jeżeli Alice nie zadzwoniłaby po karetkę nie było by mnie tu. Wie pan co? Źle. Źle się czuję. - zaczęła podnosić głos. Wstała i w jednej chwili rzuciła się na lekarza. Szarpała się z nim na podłodze, po czym psychiatra wbił jej w ramię strzykawkę wypełnioną niebieską cieczą. Danielle próbowała wstać, ale pod wpływem lekarstwa padła na ziemię. Mężczyzna podniósł ją i położył na metalowe łóżko. Mały pokój w szpitalu psychiatrycznym, wizyty Dr. Wally'ego. Tak, to była jej codzienność. Danielle Fall, z pozoru zwyczajna nastolatka.. ale pozory mylą, bo przecież nie każda nastolatka, gdy ma gorszy dzień zabija swoich bliskich... Ale co poradzić.
Siódme Piętro
poniedziałek, 16 marca 2015
Siódme Piętro #1
Subskrybuj:
Posty (Atom)
